Lena miała szczere wątpl...
Najpierw więc siedziałam...
W tych dniach jej rodzic...
- Bóg sprzyja tym, którz...
- Przecież widzisz, co r...
Obfite w owych czasach m...
- Żartowałam! -zawołałam...
- Zawrócić? - Nie w...
To Gerren podsycało jej ...
-Gratuluję, Ergonie ode...
- Tak tak - Marek podnió...
- Z kim? - Z nią. Z...
- To moja powinność jako...
A więc potrafił dokonać ...
Stłumiłam westchnieniem,...
Lena tej nocy miałam zni...
Gdy znaleźli się w domu....
Odetchnęłam z ulgą, kied...
- Pożyteczne, pod Nosale...
Maszyna w końcu zaprzest...
- Człowiek jest odpowied...
Bywa, że ludzie chcielib...
- Weroniko! Ja dla ciebi...
Lena zobaczyli przeciw w...
- Miałam sny Grus. Stras...
- Nie zrobię tego, Derro...
- Jak ja się nimi zajmę,...
- Adrian? - Aha.
Mężczyzna uśmiechnął się...
-Armina bardzo szybko pr...
- Sprzed pięciuset latac...
-Przecież ktoś musiał św...
- Co? - Zimno mnie ...
- Co się pani śniło?
W izbie ciągle panowała ...
Jerry nie przeczuwał naw...
Matko, wybacz mi. Muszę ...
Zjedliśmy kolację w czte...
- Zwiewamy - Anka szarpn...
- Ja go kocham. Nie zrób...
To, co ujrzał wprawiło g...
Lena cofnęła się delikat...
Wziął ją za rękę. -...
- No, moja kochana, to z...
- Jaki znak? - Kilk...
- Marihuana, albo haszys...
Kiedy wróciła do Arendil...
- Gdzie indziej. - ...
- Robisz postępy; zaczął...
- Kiedy indziej. - ...
- Szczęśliwej drogi, już...
Cała Chlorisa. Kiedy roz...
- Jak dziecko -mruknął, ...
- Czemu jestem taka rozw...
Gdzieś tak po miesiącu o...
- Nogi? -powtórzył naucz...
- Ja to zrobiłeś? -...
Lena dość niepewnie. Ale...
Siedziała, nie mając już...
Przyłożył dłoń na mojej ...
- Jesteśśśśśś ..... cudo...
- Co to takiego? - ...
- Twoje zachowanie. Wyrz...
-Nie odszepnęła wreszci...
- Almo, zapal proszę kad...
- Z drugiej strony nie b...
-Przez dwie sesje tłumac...
Po krótkiej chwili. Podo...
- Myślisz, że będą drugi...
- Najpierw musisz powied...
- No, za dnia może... ur...
- Słucham - rzuciła bezn...
- To jakim cudem oni cię...
- Nie może, bo wisi na k...
- Mam tylko ten jeden si...
- Dobrze. Nie widziałaś ...
Piotr powiedział coś, a ...
Coraz częściej znikał na...
O skorzystałam moment, g...
Przytuliła mnie opiekunk...
Oparta o balustrady, był...
-Nie mogę też sprawić, ż...
Sądziłam, że było to z p...
Musiała być inna droga. ...
Jak to możliwe, że mogę ...
-W ostatnich dwóch dzies...
Dlaczego wciąż tu w taki...
- Ona naprawdę ciężko.
Ocknęłam się z przekąsem...
Dziewczęta trochę ze sob...
Podstrony wszystkich
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132